Na wstępie muszę przyznać, że zamiar odwiedzenia społeczności rastafariańskiej w Shashemene postawiłem sobie jeszcze przed wyjazdem do Etiopii. Dotarłem tam już 16 września 1998 r.- w dwa tygodnie po przyjeździe do Etiopii. Nie przypuszczałem, że nastąpi to tak szybko, gdyż pierwotnie planowałem, że po zaklimatyzowaniu się w Addis Abebie pojadę na północ kraju, aby zwiedzić tamtejsze klasztory. Jak to jednak bywa z dalekimi podróżami, plany zmieniają się i należy wykorzystywać nadarzające się okazje. Tak też było w moim przypadku.
W kilka dni po przyjeździe poznałem w Addis Abebie Wondwossena. Zaprzyjaźniliśmy się i kiedy zbliżał się Nowy Rok – 1991 według kalendarza etiopskiego Wondwossen zaprosił mnie do swej rodziny w Awassie, stolicy prowincji Sidamo. Propozycja była na tyle kusząca, iż nie zastanawiałem się długo. Możliwość powitania etiopskiego Nowego Roku wśród gościnnych, i jak się okazało cudownych ludzi, których mogłem bliżej poznać, warta była odłożenia podróży na północ.
Awassa położona jest 300 km na południe od Addis Abeby i zaledwie 30 km na południe od Shashemene, gdzie cesarz Hajle Syllasje I nadał rastamanom (rastafarianom) 500 akrów żyznej ziemi. Darowizna była gestem wdzięczności za wspieranie walki Etiopii o wyzwolenie spod okupacji włoskich faszystów. Wspólnoty ratafariańskie na całym świecie, a zwłaszcza na Jamajce, zbierały wówczas datki na zakup broni i wspieranie emigracyjnego rządu Etiopii. W drugiej połowie lat sześćdziesiątych kilkuset rastafarian osiedliło się w Shashemene, tworząc tam prężnie działającą gminę. Na ziemi nadanej im przez cesarza założyli oni nowoczesne gospodarstwo rolne.
Po upadku władzy cesarskiej dotknęły ich prześladowania ze strony komunistycznej władzy, która widziała w nich, jako zwolennikach cesarza Hajle Syllasjego, niebezpiecznych wrogów nowego systemu. Z tego też powodu wstrzymano dalszy napływ rastafarian do Etiopii. Na mocy dekretu o reformie rolnej z 1975 r. znacjonalizowano część nadanej im ziemi.
Czytaj całość








